Retargeting? Głupcze, czemu jeszcze tego nie używasz?!

retargeting

Jaka jest tajemnica wielkich firm, brandów? Co robią, że są rozpoznawalne?

Za milionowymi budżetami marketingowymi kryje się oczywiście jedna zasada, bycie wszechobecnym, jeżeli mam na myśli bycie wszechobecnym to chodzi mi o dosłownie wszechobecność, docieranie do jak największej grupy potencjalnych klientów! Kto z nas nie widział logo Coca Coli? Czy to na ciężarówce, w TV, na koszulkach sportowców,… wymieniać można w nieskończoność. Logo to jest już po prostu na stałe umiejscowione w naszym obszarze mózgu odpowiedzialnym między innymi za wspomnienia, skojarzenia, pragnienia, potrzeby…

Zasada “więcej znaczy lepiej” w odniesieniu do wszechobecności i wizualizacji logo na pewno ma swoje zastosowanie w branży marketingu, skoro “zła reklama to zawsze lepsza niż żadna”.

Oczywiście przedstawiam tutaj formę promocji bez milionowych budżetów, ale za to opierającą się na zasadzie wszechobecności, natarczywości “internetowej”.

Wyobraźmy sobie, że czytamy potencjalnym klientom w myślach:) i jak tylko, lub nawet za nim urodzi się u nich dana potrzeba to kontaktujemy się z nimi z gotowym rozwiązaniem, produktem, z marką.

Retargeting można porównać do takiego właśnie modelu kontaktu z potencjalnym klientem. Oczywiście muszą wystąpić wcześniej pewne działania i przesłanki (użytkownik poszukuje czegoś, trafia na odpowiednią stronę), aby technologie mogły odnotować takie zachowanie i odpowiednio w efekcie zareagować (segmentacja i wyświetlenie reklamy).

Retargeting to sposób reklamy, sprzedaży, akwizycji osób, które już miały ówczesny kontakt z daną marką (stroną internetową), za pomocą, głównie banerów wizualnych. Po ludzku: ktoś odwiedzi “Twoją lub, która posiad Twój kod remarketingowy” stronę, to za kilka chwil będzie skonfrontowany z odpowiednimi banerami w różnych zakątkach Internetu (w zasadzie działania pojęcia te mogą być uznawane jako synonimy, jednak remarketing często stosuję jeszcze e-mail marketing w celu “kontaktowania” się z klientami).

 

Zasada działania retargetingu:

Użytkownik:

User wchodzi na daną stronę internetową> specjalny kod (kod remarketingowy) “wyłapuję” użytkownika> w przypadku segmentacji strony na np. na działy system klasyfikuję użytkownika do odp. działu> użytkownik buszujący w sieci na witrynach partnerskich danego systemu retargetującego zostaje skonfrontowany z reklamą retargetera.

 

Retargeter (osoba korzystająca z systemu retargetującego):

Rejestracja w danym systemie > pobranie kodu do instalacji na własnej (lub nie) stronie> utworzenie segmentów tzw. list remarketingowych np. działy, kategorie produktowe sklepu, odwiedziny koszyka, etc > przygotowanie przekazu marketingowego (bannery)> ustalenie stawi za CPC (koszt za kliknięcie)

 

Systemy, z których korzystam:

  • Google Adwords Remarketing,
  • RLSA Google Adwords Remarketing,
  • Facebook,
  • Adroll.

 

Korzyści retargeting’u:

  1. Podprogowe, zwiększenie świadomość o marce, produkcie,
  2. Bezpośrednia akwizycja, sprzedaż,
  3. Post’ cross-selling, (kupiłeś to, kup może to? “kupiłeś kubek to kup może szklankę”),
  4. Post’ up-selling, (kupiłeś to, to może chcesz do tego coś jeszcze? „Kupiłeś laptopa kup i torbę, myszkę”),
  5. Pozyskiwanie leadów.

 

O czym należy pamiętać?!

Nie jedna osoba, jeżeli tylko wspomnieć o remarketingu to mówi: “aha, no tak raz coś odwiedziłem to potem te reklamy mnie męczą. To chyba za bardzo nachalne jest!”

Prawdą jest i będzie to, iż taka forma jest nachalna (możemy oczywiście ograniczyć przez tzw. capping maksymalną liczbę wyświetleń reklamy na dzień jednemu użytkownikowi), ale to właśnie o to chodzi aby nasz potencjalny klient w środku nocy wyrwany ze snu na pytanie o naszą firmę wiedział czym się zajmujemy… Coca Cola= słodki czarny napój gazowany nie dla dzieci;)! Jeżeli nawet taki klient nie potrzebuje w danej chwili, dziś danego produktu, usługi, to może jego znajomi, bliscy w rodzinie, a może wkrótce i on sam będzie jednak tego potrzebował?

 

Jak warto ustawić remarketing?

Jeżeli posiadamy witryną o słabej marce, logiczne będzie stworzenie remarketingu z naciskiem na zwiększenie świadomości na temat naszego brandu/ marki wśród potencjalnych klientów (banner z logiem/marką, sloganem firmy, profilem)

W przypadku e-commerce możemy nawoływać do porzuconych koszyków, lub prezentować odpowiednie bannery z produktami danych kategorii. Możemy zastosować cross-selling, up-selling.

Przez emisje banerów reklamujących darmowy content/treść do pobrania, np. „Jak przygotować się do jazdy na nartach” i kierując użytkowników do formularza z pobraniem tego kursu to możemy pozyskać tzw. leady, czyli zbudować listę osób o zainteresowaniach sportami zimowymi etc. Taką listę potem łatwo zamienić na kupujących klientów.

Ogranicza nas dosłownie tylko nasza wyobraźnia i kreatywność przy skutecznym wykorzystaniu “narzędzia promocji” jakim jest niewątpliwe retargeting.

 

Na co zwrócić uwagę:

  • z reguły nie widać natychmiastowego zwrotu z poniesionych nakładów (efekty widać po ok 2-3 m-cach = wysoki próg bariery zwrotu),
  • wizualizacje bannerów należy zmieniać regularnie, aby nie doszło do przesycenia,
  • poproś o zainstalowanie swojego kodu remarketignowego na serwisach, forach, stronach gdzie znajduje się Twoja grupa potencjalnych klientów;),
  • korzystaj z największej liczby sieci remarketingowych jednocześnie (maksymalny zasięg reklamy)
  • na wszystkich kanałach emituj jedną spójną kampanię,
  • zaplanuj kampanię, np. 1 tydzień banery z naciskiem na sprzedaż, 2 tydzień banery z naciskiem na brand, 3 tydzień banery z naciskiem na pozyskanie leadów etc.,
  • istnieje możliwość, iż nie wszyscy odwiedzający zostaną zanotowani przez system (usunięcie plików cookie)
  • pamiętaj o optymalizacji i testowaniu wizualizacji bannerów,
  • retargeting wymaga cierpliwości, nakładu czasu, pracy i pieniędzy.

 

Łukasz Gmys
Co robię na co dzień? W skrócie: jestem od planowania i rozwoju e-commerc’ów, od strategii SEO na kolejne lata.., od lepszych od konkurencji kampanii e-merketingowych, od kryzysów na Facebook’u i skutecznej reklamy w Google! Nazywam się Łukasz Gmys i od kilkunastu lat zajmuję się marketingiem oraz nowymi technologiami internetowymi. Pracowałem między innymi dla: Mediaexpert.pl, Avans.pl. electro.pl, SUN Microsystems (Oracle), Accenture, Pitney Bowes, Perspective Docklands. Obecnie prowadzę agencję internetową TeKmedia.pl oraz jestem podwykonawcą i partnerem kilku projektów internetowych. Na tym blogu staram się publikować (ostatnio,bardzo… bardzo sporadycznie..), z mojego punktu widzenia, ważne porady i artykuły (z dziedziny SEM/SEO/SMM) dla osób zajmujących się szeroko pojętym e-biznesem.
Retargeting? Głupcze, czemu jeszcze tego nie używasz?!
Proszę oceń artykuł:) 5 z 4.8